Konstytucja dla PolskiGłówna linia podziałów politycznych w polskim społeczeństwie przebiega między „ciemnogrodem” a „totalną targowicą”. Jedna strona sporu odmawia przeciwnikowi ogłady, kultury, inteligencji. Druga strona uważa, że przeciwnik to zdrajcy narodu polskiego. Czy te epitety są jedynie hasłami mającymi deprecjonować drugą stronę sporu, czy też mają one uzasadnienie w rzeczywistości? Odpowiedź na to pytanie warunkuje rozstrzygnięcie jeszcze ważniejszej kwestii: czy możliwe i pożądane jest polubowne zakończenie tego sporu i powrót do stanu, w którym społeczeństwo jest zjednoczone wokół wspólnie uznawanych wartości?

Zacznijmy od faktów mających potwierdzić podziały.

O „totalnej targowicy” w zasadzie nie ma co dyskutować, bo „fakty mówią za siebie”. Różne są jedynie oceny tych faktów. „Targowiczanie” uważają, że ich działania na szkodę własnego kraju są de facto pozytywne, bo pisowskiej Polski („ciemnogrodu”) nie sposób tolerować. Tak samo niestety argumentowali oryginalni „targowiczanie” prowadząc do upadku Polski. Brak refleksji nad tym w najlepszym razie prowadzi do wniosku, że wcale nie mamy do czynienia z ludźmi tak inteligentnymi, jak im się wydaje.

A co z tym „ciemnogrodem”? Tu sytuacja jest bardziej złożona. Faktem jest, że zdecydowana większość ludzi uchodzących za polskie elity jest w opozycji do rządzących. Z drugiej strony mamy działania, które są dalekie od standardów „politycznej poprawności”. Ich symbolem może być Antoni Macierewicz, który byłby znakomitym felietonistą zaangażowanym, ale jako polityk podejmuje takie działania, które nawet w „ciemnogrodzie” budzą opory (czego dowodem jest odsunięcie go od rządu). Nie można rzucać ciężkich oskarżeń nie przedstawiając twardych dowodów. Ewolucja obozu rządzącego symbolizowana przez osoby Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego jest przez znaczącą część obozu rządzącego traktowana jak „powrót Unii Wolności”.

Słabością obozu rządzącego jest więc bez wątpienia słabe zaplecze intelektualne dla realizowanej „konserwatywnej rewolucji”. Wydawać by się mogło, że wsparcia mogą udzielić instytucje Kościoła Katolickiego. Jednak sytuacja obecna odsłania przykrą prawdę na temat tej instytucji: kompletne zagubienie przykrywane kontrowersyjną walką o zaostrzenie prawa chroniącego poczęte życie. Jeden z biskupów charakteryzuje ten stan rzeczy następująco: „Powstaje w Polsce wiele organizacji katolickich, które mogłyby stanowić miejsce eksperymentu i aplikacji zasad katolickiej nauki społecznej […] Ale brak współpracy między teoretykami katolickimi, a aktywnymi uczestnikami życia społeczno-gospodarczego i politycznego ma wiele konsekwencji. Profesorowie uczelni w niewielkim stopniu podejmują problematykę badawczą, która odpowiada zapotrzebowaniu w gronie działaczy katolickich. Pytania tych ostatnich nieczęsto są słyszane w salach wykładowych”.

To dość łagodne stwierdzenie, zakładające trochę na wyrost, że akademicy mają rzeczywiście coś ważnego do powiedzenia.

Opisana słabość rządzącego obozu jest wykorzystywana przez opozycję. Jednak poziom ich ataków świadczy w najlepszym razie o złej woli. Jednak nie ma powodów, by wyrywanie słów z kontekstu, sprowadzanie każdej idei do walki o wpływy, czy powierzchowne i skrajnie niekorzystne interpretacje projektów traktować jak jakąś wyszukaną strategię polityczną. Może po prostu po stronie opozycji pozorna ogłada skrywa głupotę? Może oni inaczej nie umieją? Może dlatego brak jest pozytywnych programów, a ktoś taki jak Ryszard Petru mógł uchodzić za kandydata na przyszłego premiera?

W tym miejscu przychodzi na myśl przypowieść Chrystusa o pannach głupich i mądrych, która może być argumentem przeciw jednoczeniu Polski poprzez kompromisy. Zjednoczenie jest możliwe jedynie wokół wspólnych wartości, których odrzucenie będzie równoznaczne z postawieniem się poza nawias społeczeństwa.

Prezydent Duda miał bardzo dobrą intuicję inicjując debatę o polskiej Konstytucji. Głos w tej debacie chce zająć także Fundacja Galicea, która wydała właśnie projekt Konstytucji, który w przekonaniu autora zawiera wspomniany katalog wartości bliskich każdemu Polakowi.

https://verbu.pl/epub/16/konstytucja-dla-polski-a-d--2018/

W stosunku do obecnej Konstytucji proponuje się kilkanaście istotnych zmian:

  • Wprowadzenie spójnego systemu wartości (praw podstawowych) wraz z ich hierarchią i uznaniem roli chrześcijaństwa;
  • Dowartościowanie tolerancji, ale też zapobieganie wykorzystywania jej do uzasadnienia zła;
  • Wprowadzenie „ustaw o randze konstytucyjnej” opisujących bardziej szczegółowo zasady konstytucyjne (tak by np. można się było na nie powoływać w sądzie), chronionych przed nadmierną zmiennością;
  • Ograniczenie immunitetu z jednej strony a likwidacja Trybunału Stanu z drugiej;
  • Kompromis w kwestii demokracji bezpośredniej na poziomie państwa - parlamentarzystów nadal nie obowiązują „instrukcje wyborów”, ale ogranicza się ich samodzielność przez referendum i warunki na jakich mogą być odwoływani;
  • Wprowadzenie nowej formy finansowania partii - stała kwota pomnożona przez ilość wyborców;
  • Jasne zasady trójpodziału władzy:
    • Ograniczenie inicjatywy ustawodawczej rządu do działań wyrażonych w expose oraz budżetu;
    • Wprowadzenie Rady Konstytucyjnej w miejsce Trybunału Konstytucyjnego – ma na celu powstrzymanie zastępowania władzy ustawodawczej przez władzę sądowniczą, wprowadzenie zasady, że niejasności prawa ma wyjaśniać organ je stanowiący;
  • Ograniczenie rozrostu prawa - prawa mają być konkretne i logicznie spójne;
  • Wprowadzenie społecznej gospodarki rynkowej opartej na indywidualnej przedsiębiorczości;
  • Otwarty system finansowy (możliwość wprowadzania wielu walut, w tym wirtualnych);
  • Przeciwdziałanie ekonomizmowi, pomocniczość państwa, odwrócenie roli systemu podatkowego (nie redystrybucja, ale udział w przychodach z opłaty za korzystanie z zasobów lokalnych).