Hanna Gronkiewicz-Waltz (zwana HGW albo „Bufetową”) jako prezydent stolycy to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dlatego zapewne mieszkańcy tego miasta poprą ją w drugiej turze.

Ktoś mniej kompetentny mógłby na przykład przejmować się takimi drobiazgami, jak praworzadność i gospodarność. I jak wtedy wyglądałaby stolica III RP? Bez sensu.

A tak....

Pani Profesor Pawłowicz – zapewne zdając sobie sprawę z „efektu Sawickiej” (po ujawnieniu przygotowań do korupcji na wielką skalę PO w cuglach wygrała wybory), robi klakę HGW, ujawniając, że słynna pedalska tęcza to samowola budowlana:

Tęczę postawiono 3 lata temu. Jak wiadomo, termin 120 dni od zainstalowania tęczy minął już bardzo dawno. Po 120 dniach ten, kto postawił „instalację tymczasową” musi z mocy prawa rozebrać ją. Wynika to wprost z Prawa Budowlanego, które nie przewiduje instytucji przedłużenia czasu dla „urządzenia tymczasowego”. Na tym właśnie polega istota prawna instalacji „tymczasowej”. Ma ona stać właśnie tylko tymczasowo, w czasie podanym w zgłoszeniu, i nie może stać się z czasem instalacją „trwałą”.

Starosta, w przypadku Warszawy funkcję tę wykonuje HGW, miał ustawowy obowiązek usunięcia instalacji po upływie 120 dni. Miał doprowadzić do obowiązkowej rozbiórki tęczy, w sytuacji, gdy stawiający sami tego nie zrobili. HGW jako starosta, z tego obowiązku się nie wywiązała.

 

No i co?

Stała, toi i będzie stałą, bo taka jest wola Warszawiaków. Jeśli ktoś ma wątpliwości – to niech sprawdzi wyniki wyborów samorządowych.

Z kolei bloger Stanislas Balcerac opisuje w jaki sposób HGW z pieniędzy podatników sponsoruje prywatny klub: Budowa nowego stadionu Legii kosztowała warszawskich podatników 350 miliony PLN a klub Legia płaci miastu Warszawa za dzierżawę marne 3.7 milionów PLN rocznie. W tym samym czasie Legia inkasuje 9 milionów PLN rocznie od sponsorów za reklamy umieszczone na stadionie, Legia ma więc stadion za darmo a warszawscy podatnicy mają figę z makiem.

Nowi właściciele „Legii” chcą, aby miasto zrezygnowało także z tych 3,7mln – co niechybnie się stanie. Bloger komentuje to następująco: Tak jak premierowa Kopacz, Hanna Gronkiewicz-Waltz "jest kobietą", powinna więc wiedzieć, że skoro już raz dała to trudno jej będzie odmówić kolejny raz …

Czyżby chciał, aby Pani Hania kandydowała na prezydenta Polski? Bo z takimi rekomendacjami stolica to za mało....