źródło: https://kresy24.pl/nowy-kult-w-luganskiej-republice-ludowej-pojawila-sie-ikona-z-wladimirem-putinem/Zbigniew Herbert w wierszu „Potęga smaku” opisywał polski opór przeciw złu komunizmu:

 

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
[...]
Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Dziś wypada powiedzieć: mówisz – masz. Zło nie tylko ubrało się elegancko – w garnitury i profesorskie togi. Nabyło też pewnej sprawności intelektualnej i „dystynkcji w rozumowaniu”.

Prymitywizm i brak zahamowań dawnych oprawców skutkował absurdalną próbą zastąpienia odwiecznych archetypów ludzkości, projektami „nowego człowieka”.

Tego typu myślenie nadal spotyka się w twórczości internetowej domorosłych bojowników o „nowoczesność”, liberalizm i demokrację.

Jednak o wiele groźniejsze są manipulacje zmierzające do zmiany znaczenia archetypów i pozbawienia ich psychologicznej głębi. Najbardziej spektakularnym przykładem jest religijny kult Putina w Rosji. Można to interpretować jako wyraz uwielbienia przywódcy (pojawiły się żądania by ogłosić go świętm). Jednak z drugiej strony – to przecież próba desakralizacji rosyjskiej cerkwi.

Innym przykładem jest sięganie do wzorców walki z dyskryminacją przez krzewicieli „tęczowej zarazy”. Organizują oni coraz bardziej prowokacyjne „eventy” (w Polsce posługują się symboliką religijną) , aby doprowadzić do silnych emocji i erupcji nienawiści względem siebie. Liczą na to, że jeśli dojdzie do tragedii, później - w procesie ekspiacji - społeczeństwa zgodzą się na ustępstwa nieosiągalne w normalny sposób.

 

Takie akcje zyskują rozgłos, ale wyglądają raczej na spontaniczną inicjatywę niż przemyślną inżynierię społeczną. Inżynieria społeczna to celowe przekształcanie społeczeństwa z użyciem technik manipulacji. Wydaje się na pierwszy rzut oka, że niemożliwe aby nowocześni ludzie czymś takim się zajmowali.

A jednak….

Chyba powszechna jest opinia o potrzebie profesjonalizacji polityki. Profesjonalizację wiąże się między innymi ze stosowaniem przemyślanych technik marketingowych. Na przykład świadomego używania archetypów.

Możemy dostrzec tu analogię do tradycyjnej inżynierii. Inżynier korzysta z odkrytych praw przyrody do przekształcania świata przedmiotów. Inżyniera społeczna wykorzystuje osiągnięcia psychologii do manipulowania rzeczywistością społeczną.

Manipulowanie symbolami i archetypami stało się także orężem walki „elit” z polskim społeczeństwem. Początkowo skrzywdzone „elity” sięgały spontanicznie po symbole symboliki niepodległościowej (np. "Mury" pod sejmem).

Działaniem z całą pewnością głęboko przemyślanym i dopracowanym w szczegółach była kampania prezydencka 2020 roku. Rafał Trzaskowski został oskarżony o prowadzenie „najbardziej kłamliwej kampanii w dziejach Polski”. Jednak w świetle powyższych rozważań jest to złe postawienie sprawy. Marketingowcy sięgnęli po archetypy i wpisali w nie walkę z PiS. Cały przekaz był w miarę spójny, a to czy pasował do zaplecza i dotychczasowej postawy kandydata nie mało znaczenia. On był tylko wykonawcą.

To była kunsztowna akcja w stylu „ostatecznej rewolucji” Huxleya – niemożliwa do przeprowadzenia bez ugruntowanego zaplecza „inżynierii społecznej”. Skoro udało się przekonać konserwatywne społeczeństwo wielbiące swe patriotyczne tradycje do głosowania na liberała i kosmopolitę – to znaczy, że ze współczesnym społeczeństwem można wszystko. Wyobraźmy sobie teraz, że ci ludzie przejmują władzę i telewizję publiczną. Kto im się oprze?

Współczesne zniewolenie przejawia się w desakralizacji życia, pozbawianiu archetypów psychologicznej głębi, a nauki i sztuki imperatywu poszukiwania prawdy. Tak ukształtowana wspólnota narodowa staje się bezbronna i jej przekształcenie w masę konsumento-producentów to tylko kwestia czasu.

Wobec takich działań tradycyjna demokracja jest równie skuteczna jak pospolite ruszenie w starciu z regularną armią. Dlatego widząc to niebezpieczeństwo – konserwatyści muszą zmienić strategię. Trzeba znaleźć skuteczną szczepionkę na inżynierię społeczną, zamiast próbować sprostać jej propagandzie. Teza, że „prawda nas wyzwoli” nigdy jeszcze nie była tak prawdziwa.

Jest tylko jeden sposób przeciwdziałania temu: stworzenie warunków dla oddolnego rozwoju w duchu prawdy. To muszą być świadome i przemyślane działania, konieczne do podjęcia od zaraz.