Wskaźniki ekonomiczne za drugi kwartał br. pokazują znaczące ożywienie w gospodarce USA. Wzrost PKB o 4,2%. inwestycje podmiotów zagranicznych (real nonresidential fixed investment), które wzrosły aż o 8,4% (przewidywano 5,5%), To pokazuje wzrost atrakcyjności gospodarki amerykańskiej.

Znacząco wzrastają wydatki przedsiębiorstw (około 10%), co jest interpretowane jako oznaka ożywienia w gospodarce, wyrażająca się chęcią do angażowania pieniędzy w rozwój. Kryzys finansowy spowodował, że pieniądze były przez korporacje kumulowane i przeznaczane szybciej na wykup własnych akcji, niż nowe inwestycje. Teraz zaczęto więcej wydawać. Około 30,5 procent firm planuje zwiększenie wydatków w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Rok temu było to 27 procent. Cięcia w wydatkach planuje tylko 6,7 procent (przed rokiem 13).

 

Łatwiej jest też o kredyt. Wzrósł popyt na kredyt wśród dużych przedsiębiorstw.

 

Wszystko to wskazuje na koniec kryzysu finansowego w USA.

Prezydent USA Barack Obama wydał oświadczenie dotyczące pogarszającej się sytuacji w świecie. Przyznał, że nie ma jeszcze strategii walki z terrorystami w Iraku i Syrii, których wcześniej uzbroił. Klina klinem panie prezydencie! Może są jeszcze gorsi terroryści w okolicy? Nie wszyscy wierzą w zabicie Bin Ladena.....

 

W ciągu ostatnich trzech tygodni, USA przeprowadziło 106 nalotów na cele ISIS w Iraku. Ale pomimo posiadania „najlepszej armii na świecie”, problemu ISIS nie da się rozwiązać przy jej użyciu. Działania militarne mają zostać uzupełnione działaniami dyplomatycznymi. Potrzebne jest wsparcie ze strony sojuszników USA w regionie. Ma ich szukać nadzwyczaj skuteczny Jon Kerry.

 

Doskonale za to wiadomo co robić z Rosją. Obama poparł tezy Ukraińców, że Rosja wysyła wojska, które walczą po stronie prorosyjskich separatystów. Powiedział, że "Rosja jest odpowiedzialna za przemoc we wschodniej Ukrainie", gdzie "trwa Rosyjska inwazja”która „przyniesie tylko kolejne koszty i konsekwencje dla Rosji."
Obama rozmawiał z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, a ona obiecała dodatkowe
naciski na Rosję. Jednak "nie będzie żadnych działań wojskowych w celu rozwiązania problemu ukraińskiego".

Będzie za to izolacja („już teraz Rosja jest izolowana bardziej niż w czasach zimnej wojny”) i atak słowny. Zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, na którym przedstawiciel USA zarzucił Rosji, że "manipulowała, mataczyła i bezspornie kłamała". A Putin na to: Rosja nie zamierza zaprzestać wysyłania pomocy humanitarnej na Ukrainę.

Swoje oświadczenie wydał Chodorkowski, który także oskarżył Rosję o zbrojny atak na Ukrainę.

W tym zgiełku brakuje tylko jednego, aby Rosję pognębić: dowodów na to, kto zestrzelił samolot Malaysia_Airlines_17. Minęło półtora miesiąca. A może te dowody nie pasują do obrazka?

Na ilustracji karykatura z 2009 roku, komentująca nagrodę Nobla dla Obamy (źródło: http://latuff2.deviantart.com/art/Obama-Nobel-Peace-Laureate-140064885). To wygląda coraz bardziej groteskowo.

MSP przygotowuje ustawę o kontroli zagranicznych inwestycji kapitałowych. Urzędnicy chyba nie oglądają telewizji, bo doszli do wniosku, że nie każdy "inwestor" powinien być u nas witany jak Święty Mikołaj.

 

Oto jedno z odkryć, jakich dokonał nasz przemądry rząd:

 

Takie rozwiązania są stosowane na całym świecie” - wskazała Jabłońska-Twaróg. Jako przykład podała transakcję KGHM, który kupił kanadyjską spółkę górniczą Quadra FNX. Zgodę na transakcję musiał wydać kanadyjski minister przemysłu.

 

No brawo! 25 lat dzikiej wyprzedaży ich nie nauczyło, dopiero kanadyjski rząd!

 

To oczywiście żart. Wiadomo przecież, że chodzi o to, żeby bronić naszą gospodarkę przed przejęciem przez Ruskich.

 

Rosyjski zaborca nauczył nas patriotyzmu. Potem sowiecki okupant pozwolił odkryć siłę solidarności. Czy Putin wyleczy z głupoty? Nie – polska głupota wygląda na wieczną.

 

Horror klasy B z dziećmi w roli głównej trwał kilkanaście lat w średniej wielkości mieście Rotherham, w Wielkiej Brytanii. Dzieci były porywane, maltretowane i „eksploatowane seksualnie”. Wożono je jak zwierzęta i udostępniano zboczeńcom w innych miastach. Oszacowano, że ofiar może być 1400. Zajmował się tym gang Azjatów, którzy czuli się bezkarni, bo przecież nikt nie chce się narazić na oskarżenia o rasizm. Poza oczywiście rodzicami, którzy próbowali szukać pomocy u władz. Traktowano ich doniesienia jako pomówienia (były nawet aresztowania najbardziej zdesperowanych rodziców). Nie było zresztą tych doniesień zbyt wiele, bo dzieci były skutecznie zastraszane – między innymi „pokazami na żywo” okrutnych gwałtów, które je czekają w razie ujawnienia prawdy. Polewano je też benzyną i grożono podpaleniem.

 

Raport na ten temat, który został opublikowany kilka dni temu jest przerażający. Burmistrz miasta natychmiast podał się do dymisji.

 

 Politycy PO chcą powołania komisji, która ma pozwolić im odzyskać poparcie społeczne poprzez personifikację wroga w osobie Macierewicza. Szykuje się więc spektakl zawoalowanej nienawiści (to są ludzie „kulturalni”, więc na pewno będzie „ą” i „ę” - język urzędowy tylko w knajpach). Być może przy okazji chcą zaszkodzić Gajowemu (licząc, że PiS zacznie wyciągać informacje o jego związkach z WSI). Najciekawszym aspektem tej sprawy jest uzasadnienie, jakie „wypracowano” dla tych działań. Państwo przegrywa procesy i musi płacić odszkodowania. Nie może więc być tak, że za szkodę nikt nie odpowiada.

Tylko przyklasnąć. Ot choćby szkody jakie ponieśliśmy w trakcie eksperymentu z OFE można podsumować na miliardy. Miejmy nadzieję, że ktoś za to odpowie …. ;-)

Politycy, którzy jeszcze niedawno bronili Julii Tymoszenko, teraz nagle chcą odpowiedzialności za narażenie państwa na straty. Oczywiście nie chcą jej dla siebie. Ale czyż nie napisano "kto mieczem wojuje...."